Ząb

 

Pewien mężczyzna, co mieszka w Zębie

w sercu ma jeden Ząb, jak i w gębie,

a ceperki dwie głupie

mają jego Ząb w dupie,

bowiem wolą być w Szklarskiej Porębie.

 

 

Smakosze

 

Pewien facet, co mieszka w Jemenie,

nie na seks ma chęć, lecz na jedzenie,

żona jego nie lepsza,

tylko wpieprza i wpieprza,

a nad morzem chce tylko walenie.

 

 

Dowód

 

Pewnego pana po Finlandii

pociąga tylko ars amandi.

Żona mówi pokaż, że możesz.

On pokazać chce jej lecz. ożeż

kurde, wisi mu onus probandi*.

 

* - ciężar dowodu.

 

 

Po służbie

 

Pewną służącą w mieście Tokaj

całuje, obściskując lokaj,

a jest namiętny, przyznam szczerze,

bo słychać nawet go w Egerze,

choć błaga służąca: - Mniej cmokaj!

 

 

Szkoda gadać

 

Mąż zabrał żonę w Karakorum,

by in saecula saeculorum*

została tam,

lecz został sam.

A dlaczego? Satis verborum**.

 

* - na wieki wieków

** - dość słów

 

 

Forum w Karakorum

 

Związek wspinaczy w Karakorum

zrobił raz dyskusyjne forum.

Lawiną pytań dwie lawiny

wnet wywołano. To przyczyny,

że w tym związku nie ma dziś kworum.

 

 

Biskup w Karakorum

 

Biskup wyruszył w Karakorum

z Rzymu, a ściślej mówiąc z Forum

Romanum.

Profanum,

a nie sacrum to, gdyż ruszył po rum

 

 

W tym stylu

 

Raz kokotę, zwiedzając Maroko,

zobaczyłem. Dość starą na oko,

przy tym dość egzotyczną,

lekko asymetryczną,

w sumie spoko, bo lubię rokoko.

 

 

Przestroga

 

Strzeż się dziwek, zwiedzając Maroko

one ponoć wkładają tam w soko-

-wirówkę

tę główkę,

po czym śpiewa się bardzo wysoko.

 

 

Indiański matematyk

 

Jest matematyk w Tuli - Aztek -

spec od mnożenia osiemnastek.

Ma układ, o czym mi wiadomo,

z dwiema, bądź z jedną niewiadomą

i gdzie da się wyciąga pierwiastek.

 

 

Dobry poślizg

 

Pewien mężczyzna, co jest z Boliwii

żonę swą co dzień przed snem oliwi,

a pewien facet z Mołdawii

widząc to wciąż ma déjà vu

i się temu z Boliwii nie dziwi.

 

 

Awinion

 

Inkwizytorzy w Awinion,

ludzi wciąż sądzą i winią.

Na przykład pewien handlarz win,

ma w ich opinii tyle win,

że go dzisiaj na stos wtrynią.

 

 

Liza z Belize

 

Pewien dziad raz w Belmopan w Belize

zapoznał brzydką dość babę Lizę.

Stwierdził: - ta Liza be,

bo ma szpetną gębę,

lecz po ciemku to chętnie w nią wlizę.

 

 

Wszędzie dżdży

 

Zmokła pewna kobieta w Abudży,

bo się moknie w Abudży, gdy tu dżdży,

tak też w Phnom Penh w Kambodży

jak dżdżyć zacznie, no to dżdży.

Nie inaczej jest zresztą w Faludży.

 

 

Dalekowidz

 

Dalekowidz pewien w Dallas

widzi, kiedy patrzy w dal las.

Czy Las Palmas, czy Las Vegas,

nie wiem, lecz mój upór nie gasł,

by zobaczyć też las z Dallas.

 

 

Strzeżonego...

 

Mężowie wszyscy w mieście Strzegom,

jak oka w głowie, żon swych strzegą,

a kto nie może

strzec, to poroże

bujne nosi dzięki kolegom.

 

 

Aromatycznie

 

Otyli więźniowie w Bastylii

jadali pesto z bazylii,

w ilościach mini

i to bez pinii,

by nazbyt się nie tuczyli.

 

Kat w trakcie dekapitacji

myślał już o kolacji,

bo wokół gilotyny czuł

rozkoszny zapach ciętych ziół,

jak z włoskiej restauracji.

 

 

Gitega

 

Do Edmunda z Gitegi w Burundi,

kiedyś kumpel rzekł tak: - drogi Mundi,

śliczna nasza Gitega,

Rzym wyprzedza w przedbiegach,

więc rzec można, że to caput mundi.

 

 

Profesjonalistki

 

Znana z tego jest dziwka w Nairobi,

że na drutach dwóch to sweter robi,

za to dziwki w Kalkucie

sweter na jednym drucie

robi,, bo to jej praca i hobby.

 

 

Symbol bez skazy

 

Gdy wyłowiono królewnę Wandę z odmętów Wisły

na zamążpójście się pojawiły nowe pomysły,

ale o względy Wandy

tylko uchodźca z Rwandy

zabiegać pragnął, a więc wrzucono ją znów do Wisły.

 

 

Ułan Bator

 

Ambasador Polski złożył w Ułan Bator

protest, w którym z IPN-u prokurator

uznał w nazwie błąd spory,

bo się pisze Batory

a poza tym król, nie jakiś Ułan Bator.

 

 

Lankijka z Kolombo

 

Grę na trąbie Lankijka z Kolombo

przepłacała łykaną wciąż plombą.

W końcu wyrwała ząb,

bo już dość miała plomb

i słuchania, że trąbą jest z trąbą.

 

 

Rabarbar dla Barbar

 

Bardzo lubi Barbara w Ferrarze

bara-bara, ale w rabarbarze.

Na wiele innych Barbar

też tak działa rabarbar.

W rabarbarze, więc daj raj Barbarze.

 

 

Problem zaskrońca

 

Nie wie biedny zaskroniec z Cieszątek,

gdzie ma koniec swój, a gdzie początek.

Jest coś z nim nie w porządku,

to jest koniec początku,

lub co gorsze to końca początek.

 

 

Szczery do bólu

 

Pewien chłopiec, co mieszka w Skarżysku
od dziewczyny swej dostał po pysku.
Wyznał: - pierwsze wejrzenie
to jest zauroczenie,
które mija po pierwszym wytrysku.

 

 

Sapera

 

Jest zaklinacz kober w Kalkucie,
co na pungi im nie gra, lecz fiucie,
a że w fachu swym dobry
jest, więc nie tylko kobry
jak zaklęte stają w minucie.

 

 

Naprzeciw

 

Gdy na seks Salcia spod Tel Avivu

czuje chęć, to nie znosi sprzeciwu,

więc jej Icek naprzeciw

w pół godziny już trzeci

raz wychodzi. To warte podziwu.

 


Samotna

 

Dość samotna panienka z Miszkolca,
z tej przyczyny dostaje pierdolca,
więc spytała Isztwana,
czy by wziął ją dziś z rana,
lecz on odrzekł jej, że nie ma bolca.

 

 

Krzyki

 

Pewna pani z wioski Zacisze

drze się tak, że ledwie co słyszę:

- mocniej, szybciej, tak, głębiej...!

Czyżby ktoś jej przy zębie

robił coś? Cóż, wiertła nie słyszę.

 

 

Bauer spod Gerlitz

 

Z tego znany jest bauer spod Gerlitz,

że dochował największych się perlic.

Już zamówił terlice,

bo chce siodłać perlice

i galopem gnać aż pod Austerlitz.

 

 

Seks bez lęku

 

Stara dziwka gdzieś pod Halifaxem

wirtualny uprawia seks faksem.

Choć wysoka jej taksa,

jednak daje na maksa

i nie trzeba się leczyć Xanaxem.

 

 

Niespełniona

 

Chce orgazmu choć raz pani z Kępna,
bo jedynie wie co to gra wstępna,
gdy dochodzi do wrzenia,
chłopak jej do widzenia
mówi, biegnąc, bo czeka następna.

 

 

Pod Salamancą

 

Narkomanka dziś pod Salamancą
otumania się pod otomanką,
nie zaś na otomance,
bo zrobiła tumance
jakiejś innej niż ona posłanko.

 

 

Haker

 

Dwaj hakerzy gdzieś pod Kutaisi

atakują prezesa PiS PC,

Ojciec Rydzyk opiece

niebios PiS - wcześniej PC

oddał, a prezes żąda komisji.

 

 

Dobre, bo polskie

 

Raz polonistka spod Olkusza

początek Pana Tadeusza

kazała recytować w szkole.

Jaś recytuje banderolę,

chociaż środek bardziej go rusza.

 

 

W Kadyksie

 

Przed synagogą w Kadyksie

ze smykiem pobił raz smyk się.

Chociaż wezwano cadyka,

to smyk okładał smyka

i niósł po Kadyksie krzyk się.

 

 

K-Tower

 

Tak Jarosław mieć pragnie K-Tower,

jak pedały dwa pragną mieć rower,

lecz dwie wieże bliźniacze

nie wyrosną, więc płacze.

Z banku power miał być, jest - game over.

 

 

Jurny Stefan

 

Jurny Stefan przybywszy do Łodzi,

postanowił, że sobie dogodzi,

bowiem ujrzawszy Łódź

poczuł ogromną chuć,

a że nagrał to ktoś, nic nie szkodzi.

 

 

Dobre wrażenia

 

Pozostawił Henio z Jasienia

tylko tyle - dobre wrażenia

u pań. Panów uraził,

choć im Henio też wraził,

ale tylko tak od niechcenia.

 

 

Schnippenkopf

 

Gdy chłopa chłop na Schnippenkopf

puknie puk-puk, czyli knopf-knopf,

wychodzi regenbogen - tęcza,

a dzisiaj wyjdzie - tak zaręcza

przewodnik, więc ja w bok hop-hop.

 

 

Gehrenspitze

 

Trzy muchy na szczyt Gehrenspitze

leciały, a że wszystkie trzy tse-

-tse to są muchy,

to chodzą słuchy,

że chcą poprawić tutaj byt "se".

 

 

W przeddzień meczu Polska - Kolumbia

 

Trener Adam Nawałka w Kazaniu

o Kolumbii dziś mówi ograniu,

no a w kadrze ziewanie,

bowiem tu w Tatarstanie,

brzmi to tak, jak na ruskim kazaniu.

 

 

Wielkie trąbki

 

Wielkie trąbki mają chłopcy z Trąbek Wielkich,

To u źródeł ich sukcesów leży wszelkich,

bo z wielką trąbką 

nawet z seksbombką

można związać się w tych małych Trąbkach Wielkich.

 

 

Anonim

 

W miejscowości, której nie znam, żył anonim,

 co anonim pisząc, stwierdził: - To homonim.

Dumny bardzo był z siebie,

a więc ksiądz na pogrzebie

wspomni o tym, bo tyle wie o nim.

 

 

Kucharz znad Marny

 

Czarnoskóry jest kucharz znad Marny

wśród Francuzek dość znany, choć marny.

Przypraw niezbyt wiele używa,

więc co rusz mu pracę przerywa,

jakaś z pań, prosząc grzecznie: - Pieprz czarny.

 

 

Na Księżyc*

 

Pewien facet poleciał na Księżyc,

bo tam więcej niż księży jest księżyc,

a wiadomo księżyce

mają prócz wiary cyce

i to starczy, by lecieć na Księżyc.

 

* Limeryk ten powstał w odpowiedzi na rzucone wyzwanie - "Pewien facet poleciał na Księżyc". Postarałem się, by rym był hiper dokładny i przy okazji stworzyłem nowy rzeczownik na określenie pani-księdza. 

 

 

Wakacyjny news z Lanckorony

 

Gdy z Karlskrony Szwed się zjawił w Lanckoronie

dał każdemu z lanckoronian po koronie,

a był to czas wakacji,

więc ten akt "koronacji"

w każdej z gazet newsem był na pierwszej stronie.

 

 

Lumen

 

- Czy, gdy lunie men mena nad Menem,

to lunięty się staje lumenem?

Problem taki menele

w pewną letnią niedzielę

rozwiązują, gdy piją nad Menem.

 

 

Pijak z Wężyka

 

Stary pijak z ulicy Wężyka

to jak leje to tak, jak z cebrzyka.

przy tym straszną ma febrę,

bo ten cebrzyk był cebrem,

a dziś tylko kap, kap, kap z wężyka.

 

 

Majorka w dżinsach

 

Onanista pewien zwiedzał raz Majorkę,

lecz zbyt wiele nie zobaczył, bo z rozporkiem

walczył, bo ten się zaciął.

Na te dżinsy się naciął,

Musi jechać, ale w dresach na Majorkę.

 

 

Cielsko z Nasielska

 

Grube cielsko ma dziewczyna spod Nasielska,

lecz je zielska, by się pozbyć tego cielska,

Płaczą chłopy pod Nasielskiem,

przepadają za jej cielskiem,

bo z tym cielskiem ona taka jest anielska.

 

 

Nad Kamionką

 

Raz Japonka nad brzegiem Kamionki

w tafli wody ujrzała trzy członki.

Nie są znane powody,

po co weszła do wody.

Pozostały dziś po niej - japonki.

 

 

Dziwka z Dziwnówka

 

Pewna dziwka z okolic Dziwnówka,

jak jest czysta - wygląda, jak "nówka",

lecz bez sensu to gadka,

bowiem myje się z rzadka,

bo pracuje wciąż jako tirówka.

 

 

Saksy

 

Wyjechała Roksana na saksy,

marki szybko zebrała i baksy,

bo była seksy.

Dla niej pewexy

są dostępne i buty relaksy.

 

 

Lopez w Saint-Tropez

 

Jennifer Lopez w Saint-Tropez na trapez

wskoczyła, żeby poćwiczyć anapest,

lecz nie miała niestety dobrego wyniku

wskutek czego zaczęła pisywać haiku

bo w haiku nie jest ważny anapest.

 

 

Limeryk o Księciu Witoldzie

 

- Książe Witold wygrał bitwę pod Grunwaldem,

a Jagiełło skończył ją z ujemnym saldem.

O tym mi mówiła w Trokach

pewna pani niewysoka

i dodała: - Wygrałby też z McDonaldem.

 

 

Limeryk o słynnym geście

pewnego Jarosława

 

 

Choć Jarosław nie przeskoczył muru stoczni,

to świadkowie wkrótce znajdą się naoczni,

że był tuż po olimpiadzie,

w Moskwie, gdzie wraz z pewnym Władziem

starą prawdę Ruskom gestem unaocznił.

 

 

Zachowawczy limeryk

o Bolesławie Krzywoustym

 

Król Bolesław ruszył żwawo pod Psie Pole.

Tak mu usta wykrzywiło, że... Ja wolę

o tym tu nie wspominać,

bo bym mógł nie otrzymać:

"Nike", "Nobla" i miejsca przy stole.

 

 

Feministka

 

Feministka pewna dziś pod Saratogą

nie z sufitem się zderzyła, lecz z podłogą.

Oj, to straszne, mój Boże,

twarde było podłoże,

więc biedaczki zeskrobać nie mogą.

 

 

Chile

 

Chilijka, co mieszka w Chile

żre chili bez przerwy. Otyle

wygląda, bo jedząc to chili,

by schudnąć nie ma wolnej chwili.

Chudnięcie ma w tyle. I tyle.

 

 

Na pohybel

 

- Na pohybel! - zaryczało pewne bydlę,

bo gospodarz z tym bydlęciem dość obrzydle

się czasami obchodził,

zwłaszcza, gdy nie dochodził.

Ten gospodarz to okropne było bydlę.

 

 

Bahamy

 

Pewne damy w samolocie na Bahamy

rozpychały się, jak pierwsze lepsze chamy,

a że w towarzystwie dam

był prawdziwy z chamów cham,

to schamieją nieuchronnie te Bahamy.

 

 

Spod Samosierry

 

Fordem sierrą jechał raz spod Samosierry

pewien Sergio, a w tej sierze wiózł setery, 

swetry oraz solitera,

więc napchana była sierra.

Ledwo w sierrę wepchnął cztery swe litery.

 

 

Botswana

 

Szybko jechał Botswańczyk z Botswany,

bo w Botswanie tej mają moc wany.

Z karawanem się zderzył
i już prawie, że nie żył,

ale ożył i uciekł, bo cwany.

 

 

Król strzelców

 

Napastnika w Alabamie Alabamka

zapytała: - Jak pan robi, że jest bramka?

On jej zdradził trick nowy:

- Wpierw odstrzelam pół głowy

golkipera, bo jak nie, to jest załamka.

 

 

Porządna dziwka

 

O dowodzik klientów dwóch w Łodzi,

prosi dziwka, bo zdają się młodzi.

- Macie lat osiemnaście,

no to płaćcie i właźcie,

a jak nie, z wami pójść się nie godzi.

 

 

3:10 do Yumy

 

Trzecia dziesięć przyjechał do Yumy

pewien penis, co cały był z gumy. 

Sztywny był od cholery, 

bo baterie miał cztery,

a i zjadł też on wszystkie rozumy.

 

 

Bruce Lee w Licheniu

 

Wprost z kanionu Żółtej Rzeki do Lichenia

przybył Bruce Lee, bo z Lichenia znał Lee Henia,

Henio znał również Bruca,

bo mu sprzedał garbusa

popsutego, opierdzieli więc Lee Henia.

 

 

Klocki z Płocka

 

Pewien dzieciak, co z miasta był Płocka, 

lubił klocek postawić na klocka. 

Dla was może to głupie, może klocki te w dupie

macie, ale nie miejcie tam Płocka.

 

 

W Hebronie

 

Kiedy Bronio znienacka w Hebronie 

ze swą bronią naciera na Bronię,

to, jak lwy, Broni bronią

inne Bronie, też z bronią.

Taki bój tu o Broni trwa bronię.

 

 

Jogini spod Saratogi

 

Ta Jogini znana jest pod Saratogą,

bo zaraża wkoło wszystkich, lecz nie jogą,

a złapaną skądś kiłą,

bo dziewczyną jest miłą

i poćwiczyć z nią wszyscy tam mogą.

 

 

W Połańcu

 

Pewna Mańka, co mieszka w Połańcu

nie odmawia ale po różańcu,

a nie odmawia różańca,

więc mąż jej doszedł do krańca

cierpliwości i stoi na krańcu.

 

 

Pakość

 

Myśląc, że to kość ogryza, dziewczę (Pakość)

chłopakowi odgryzło, gdy przemarzł na kość,

lub zepsute do kości

było dziewczę z Pakości,

bo kto słyszał to, by jego gryźć tak, jak kość.

 

 

Zabieg upiększający

 

Wykształcona kosmetyczka z miasta Reda

w szoku była, widząc jak się marszczy Freda

twarz, więc rzekła: - Mój Fredzie

poratuję cię w biedzie.

Była miła, wygładziła więc twarz Freda.

 

 

Salon masażu

 

Do dziewczyny masażysta raz w Pakości

mówił, że mieć nie powinna wątpliwości,

że on dobrze masuje,

bo masuje on z wujem.

- A bez wuja? - Nie ma takiej możliwości.

 

 

Drobna spod Stobna

 

Drobna panna nieopodal Stobna,

za garść drobnych oddaje..., choć drobna.

- Co? - Swą drobną przysługę,

więc schowajcie maczugę, 

tak z maczugą to rzecz niepodobna.

 

 

Dobra rada

 

Puste dziewczę z Pustej Woli,

czując pustkę, się mozoli,

by czytać Prousta,

lecz głowa pusta,

więc niech lepiej się... podszkoli.

 

 

Nad Orontes

 

Nad Orontes Turczynka z Antiochi,

gdy jest ze mną to krzyczy "ach", "och" i

znowu "och", potem "ach"

,bo na imię mam Stach,

a przystojny to jestem, jak Włoch i....

 

 

Galapagos

 

Człek rozmowny zdradził mi na Galapagos,

że tam figo-fago to jest figo-fago-s.

Ja w podzięce mu bigos

dałem, a ten amigo-s

zeżarł bigos, po czym na mnie skoczył nago-s.

 

 

France

 

Stewardesa - najładniejsza z tych w Air France

tak fruwała, że złapała w końcu francę,

lecz mieć francę we Francji

to jest szczyt elegancji,

więc ją nawet przekazała koleżance.

 

 

Gołąbek z Ząbek

 

Złamał ząbki na przodzie Jan w Ząbkach,

pałaszując z ziemniaczkiem gołąbka,

bo gołąbek mu w czwórkę

tak przywalił swym piórkiem,

że widelec zacisnął na ząbkach.

 

 

Na Morzu Marmara

 

Gdy marynarz na Morzu Marmara

kojfnie, czyli gdy leży na marach,

to przy zmarłym, jak stara,

krząta się mroczna mara,

więc marynarz się ożyć nie stara.

 

 

Z Samoa

 

Małomówna dziewczyna z Samoa

tak naprawdę to mówi samo "a".

Nawet gdy jej się chce

mówić "o", "u", czy "e",

decyduje się w końcu na to "a".

 

 

Guam

 

Zbombardować chciał kormoran wyspę Guam,

kormorany pozostałe dały mu "am",

dodatkowo mu guano

z Guantanamo dosyłano,

z kormoranem tym przesrane ma dziś Guam.

 

 

Pork

 

Wieprzowina chciała podbić Nowy Jork,

więc mówiła dookoła: - I'm a pork,

Za granicą tak się świni,

chociaż z wieprza spod Cedyni

była zwykłą wieprzowiną owa "pork".

 

 

Benito z Bonito

 

Gdy wychodzi Benito z Bonito

to wychodzi z Benito też ni to,

ni owo, lecz dam słowo

coś z główką a nie głową,

ale co to jest wciąż nie odkryto.

 

 

Cham i tuman w Chartumie

 

Cham i tuman, gdy zobaczył tłumny Chartum,

wyjął tam-tam, no i grał tam. Miał niefart tłum, bo niefartem jest w Chartumie,

gdy gra jakiś tuman w tłumie

na tam-tamie. - Nie graj chamie, opuść Chartum!

 

 

Goa

 

Pewna Aga zwiedzała stan Goa.

To odwaga, bo goła stan Goa

zwiedzała Aga

i to nie blaga,

że co rusz zachwycała się: - O!, A!

 

 

Wędkarskie szkolenie karpia

 

Wędkarzem zostać karp pewien pragnie tu - w Nowym Warpnie,

więc tak mu radzę: - Karpiu, niech karp się na wędkę szarpnie,

lecz niech na wędce się karp nie szarpie,

bo to jest haczyk, na który karpie

łapią się w Warpnie tym dosyć często. Zrozumiał karp mnie?

 

 

Słoń indyjski z Kojambatur

 

Słoń indyjski raz do Polski z Kojambatur

przybył rikszą, bo pojechać chciał nią na Tour

de Pologne,

bo ten słoń

kolarzówki nie miał, bo to był "amatur".

 

 

Bongo w Kongo

 

Antylopa krętoroga - bongo (Kongo)

baja, paląc w Kongu faję zwaną bongo.

Bongo z Konga tak mają,

że się bongo sztachają

i bajają, że śpiewają bajo bongo.

 

 

Morskie Oko

 

Pewien baca wybrał się nad Morskie Oko.

Patrzy - woda, wkoło góry, stwierdził: - spoko.

Usiadł i wyrzeźbił świątka,

zjadł oscypka, puścił bąka,

który uniósł się i pognał hen, wysoko.

 

 

Przebieraniec w Nowym Jorku

 

W Nowym Jorku na Wolności wszedł Statuę

ksiądz na pozór. Chciał statuę ubrać w stułę.

To się jednak nie udało,

więc on nową myśl ma śmiałą,

by się przebrać za rabina, albo mułłę.

 

 

Marakuja z Managui

 

Młody chłopak, pochodzący z Managui,

nie w dziewczynie kochał się, lecz w marakui.

Mówiła mi marakuja,

że w nią często wtykał ...

Tu ja milknę, bo to wstyd dla marakui.

 

 

Litz

 

Tak dla picu, zakonnicy pewni w Litz,

obłapiają jędrne cyce zakonnic,

więc te w Litzu zakonnice

zaprosiły ich na pizze,

zakonnicy jednak czują, że to pic.

 

 

Lansik z Esmeraldą

 

Pan Romuald przychodzi nad Skaldę

żeby smyrać tam tę Esmeraldę.

Smyra, smyra i smyra,

tyra, no, a ta zdzira,

beznamiętnie się gapi w tę Skaldę.

 

 

Na Bergamutach

 

Powiadają, że na Wyspach Bergamutach

jest kur wariat, jak przystało na koguta, 

więc jak tylko kur zapieje,

każda kura ma nadzieję,

że kur wariat szuka ją na Bergamutach.

 

 

Requiem w Cerekwi

 

Wykonał requiem chór męski w Cerekwi.

Po co wykonał, to każdy członek wi-

-e, a po co to requiem,

to ja, choć prosty człek, wiem. 

- Cóż innego miał śpiewać w Cerekwi?

 

 

Nebraska

 

Pewna laska dość płaska z Nebraski

rysowała wciąż sprośne obrazki -

na nich laskę ssie laska

nebraskiego Nebraska. 

To są blaski i cienie Nebraski.

 

 

Jak z mosiądza

 

Brzdąca pewien ksiądz ma (Grudziądz),

bo w Grudziądzu raz, się nudząc,

spłodził go z Zosią -

własną gosposią,

o czym gada wciąż ten Grudziądz.

 

 

We Wdzydzach

 

Pan redaktor spytał chłopa raz we Wdzydzach:

- Co pan myśli, żyjąc tu, o telewidzach?

- Ja to ich nienawidzę,

lubię cyce i Wdzydze

i nie widzę, żeby mogli żyć we Wdzydzach.

 

 

Ciąża

 

Szpetnie zaklął pan hrabia z Raciąża,

z czego znać, że znów żona zaciąża.

Hrabia wyjąć nie zdążył

,bo się w "temat" tak wdrążył.

On zazwyczaj nie zdanża (nie zdąża).

 

 

Życie w puszczy

 

Żubr przeżuwał trawę tu - pod Białowieżą,
bacznie patrząc, czy gdzieś jeże się nie jeżą.

Jeże jednak gumy żuły,

bo je wyrzuciły muły,

którym zdarza parzyć się pod Białowieżą.

 

 

Obłuże

 

Pewien gbur, co był z Gdyni Obłuża

na Obłuże się strasznie oburza,

ba, ten gbur wręcz się burzy.

Wnet obłużan podburzy.

Nad Obłużem już zbiera się burza.

 

 

Porno maniak

 

Ma duszności porno maniak pod Łopuszną,

kiedy parno w tej Łopusznej jest i duszno. 

Nie ogląda wtedy porno,

bo gdy parno, mu nie wolno.

Trudno uznać mu decyzję tę za słuszną.

 

 

Nad Drwęcę

 

Gdy Cecylia nad rwącą szła Drwęcę

pod sukienkę jej Czesław swe ręce

włożył. Pannie Cecylii

było miło. Po chwili

zdjęła przed nim sukienkę w podzięce.

 

 

Nad Noteć

 

O facecie, co chodzi nad Noteć

powiadają, że zwykły jest to cieć.

Pociąg do tej Noteci

czują ciecie, choć dzieci

nad Notecią z nich szydzą: - Patrz to cieć!

 

 

Wstęp do recenzji twórczości

Wisławy Szymborskiej

 

Choć wyszła Wisława z Kórnika

to kur i kurnika nie tyka-

-ła ona wcale,

wiersze wspaniale

rymowała (i też "limeryka").

 

 

Gang sepleniących na Jangcy 

(limeryk napisany prawie po chińsku)

 

Sepleniących gang działa na Jangcy

w ręce gangu raz wpadł Lady Pank, cy 

moze był to Big Cyc,

scęście, nie mieli nic,

no więc nic im nie zabrał gang z Jangcy.

 

 

Imprezowicz

 

Znany z tego jest gość z Zawichostu,

że szaleje od postu do postu.

- Jakie ma przyjemności

człowiek ten, kiedy pości?

- Myśl, o bibie od postu do postu.

 

 

Nów nad Pacanowem

 

Gdy jest nów, to Matołek (Pacanów)

na Pacanów spogląda i na nów,

luny nie widać wcale,

lecz Matołek wytrwale

wierzy, że dziś oświetli Pacanów.

 

 

Jak się zbija kalorie

 

Pewien człowiek, co mieszkał w Pretorii,

chciał zbić młotkiem raz kilka kalorii,

lecz nie sobie, lecz żonie.

Wkrótce po żony zgonie

go złapano w stanie wielkiej euforii.

 

 

W Trydencie

 

Śląski biskup na soborze był w Trydencie

i kapustę modrą jadał tam zawzięcie.

Wypraszali go z sali 

ci, co z nim tam jadali,

wrócił na Śląsk i było "dupnięcie".

 

 

Rajdowiec z Kioto

 

Mówił rajdowiec mi pewien z Kioto,

że takie motto ma tu klub moto:

"chwytaj za dźwignię,

jak ci się dźwignie",

bo w tym wyścigu, to chodzi o to.

 

 

Swornegacie

 

Raz to mi mówił wspaniały sołtys (wieś Swornegacie):

- Te Swornegacie to Panie piorę w automacie,

wiruję ostro, nie ma kłopotów,

nastawiam tysiąc sześćset obrotów,

a potem suszę, daję do magla i po temacie.

 

 

Myśliwy z Sieradza

 

Kiedy pewien myśliwy z Sieradza

na grubego się zwierza zasadza.

wówczas odważne mrówki

gryzą go w czubek główki,

ale wcale to mu nie przeszkadza.

 

 

Nekrofil - literat

 

"Nie da matka, ni babka, sąsiadka,

tego co ci dać może denatka"

- tak nekrofil - cholera

z Jana kpi - Schtaudyngera,

gdy na trumnę spoziera z ukradka.

 

 

Myśląc o wakacjach

 

- Powiadają, że kobiety te z Jamajki

to na plaży nawet mają w ustach fajki.

Takie życie to bajka - 

slut, beach, sun of Jamaica,

no a moja Majka pragnie rzucić fajki.

 

 

Montreal

 

Świetnie w "FIFA" gra chłopak (Montreal).

Wirtualnie genialny, lecz real

smutną prawdę obnaża,

do swojego bramkarza

strzela gole. Chce kupić go Real.

 

 

Gorąca prośba

 

"Pod Grunwaldem Jagiełło rzeķł: - Cholera!

Te "Krzyżaki" to praszczury są Hitlera!

Psia ich mać! Trza ich bić!...".

Opowieści tej nić

niech się snuje w telewizji z ust premiera.

 

 

Prochy

 

Prochy z urny (Tarnowo Podgórne)

wysypane chcą być pod Annapurnę.

Grabarz stroi więc fochy:

- Jak to, coś, tam, chcą prochy?

Dajcie spokój! To całkiem jest bzdurne!

 

 

Ida z Idaho

 

Ida z Idaho - nieziemskie ciacho

seks sado-maso uprawia z macho.

Niech mi wybaczą

to "macho" - maczo,

a ty to "ciacho" - Ido, równiacho.

 

 

Udziec z guźca

 

W Siedlcach kiedyś biskup Dudziec

zjadł na obiad z guźca udziec,

bowiem w Siedlcach Dudźce

z guźców jedzą udźce.

Nic, że guziec ten to chudziec.

 

 

Kasjerka z Bukaresztu

 

Pani z kasy w markecie (Bukareszt)

wie, że czeka niechybnie ją areszt.

Jest zepsuta do reszty, 

sobie bierze, więc reszty,

a udaje, że niby szuka reszt.

 

 

Jaja Malaja

 

Do Malaja na Malajach rzekł raz Malaj:

- pokajaj się ty Malaju i nie kalaj.

Malaj niby się kaja,

a się kala i jaja

pokazuje ten Malaj, tak dla jaj.

 

 

Zbiórka Caritas

 

Pewien stary ksiądz - działacz Caritas

zbiórkę curry raz zrobił. Rarytas

taki był w Caritasie

tym ceniony w tym czasie.

Kury jednak znosiła civitas.

 

 

Donos

 

Starszy sierżant (komenda policji)

dostał donos od pewnej Alicji.

Czy go przyjąć, się waha,

bowiem słowa na "k", "ch",

dotyczyły rządzącej koalicji.

 

 

Singapur

 

Pewna para niestara (Singapur),

czując w lędźwiach namiętnych żądz napór,

jak odzienie swe zdarła,

parła na się, się zwarła

i zaparła na jakiejś się z zapór.

 

 

Droga do Rzymu

 

Każda droga prowadzi do Rzymu,

lecz nie pytał nikt Rzymu wprost, czy mu

odpowiada to. Ot co.

Z każdym nowym uchodźcą

Rzym się zbliża, niestety, do Krymu.

 

 

Laik

 

Cóż, algebraik ze wsi Gaik

to w ważnych sprawach straszny laik.

Mówił dziewczynie,

że widział w kinie:

"Pożądanko zwane tramwaik".

 

 

Jak czytać angielski po polsku

 

Z firmą Campbell w Nowym Jorku Warhol Andy

miał rozprawę, co spadała wciąż z wokandy,

bowiem sędzia miał w dupie

rozprawianie o zupie.

Zupy brand wszak był gorszy niż brandy.

 

 

Szlachcic herbu Odrowąż

 

Z Odrowąża szlachcic herbu Odrowąż.

to mąż mężny i ma żonę takowąż.

Ma mężnego też węża,

lecz go nie nadwyręża,

woli z żoną się zabawiać jako wąż.

 

 

Afgan z Hindukuszu

 

Dla Afgana, który żyje w Hindukuszu

kałasznikow to patyczek jest do uszu.

Wkłada kolbę do ucha,

kręci, sprawdza, czy sucha,

po czym strzela w ucho tak dla animuszu.

 

 

Miraż

 

Raz w Paryżu Ambroży miał miraż

- jechał tirem, a przed nim był wiraż,

nagle on, dla kurażu,

gazu na tym wirażu

dodał tyle, że tir ten wpadł w wir aż.

 

 

Ziemia - Niebo

 

Nie poskąpił urody Bóg z Nieba

pewnej pannie. Tej, której nie trzeba

wcale owej urody,

bo wstręt czuje do wody.

Jak powąchasz, choć ładna, to gleba.

 

 

Lady z Grenady

 

Raz z Grenady pewna lady

spadła z lady prosto na "d".

Gdyby spadła przodem

rozbiłaby brodę

i by miała zgryzu wady.

 

 

Palacz spod Saragossy

 

Nałogowy palacz żył pod Saragossą

i za życia się naraził bardzo osom.

Zawijał w papier osy

i stąd miał papierosy,

dużo lepsze, niż te, które były w Auchan.

 

 

Absurdalny limeryk trójmiejski

 

Gdańsk się zalecać zaczął do Gdyni,

bowiem tę Gdynię widział raz w mini,

gdy Monciakiem szła przez Sopot

i z tym, że "szła przez", był kłopot 

dotąd, aż Sopot przeszedł po Gdyni.

 

 

Stosunki malajsko-polskie

 

Na Malaje zaproszono Malajkata,

Malaj, kat, a Polak stąd - z lepszego świata.

Malajowie chociaż prości,

znają wyspę tę - wolności,

bo z Warszawy na Malaje LOT już lata.

 

 

Na Hawajach

 

Przybył Malaj oraz Achaj na Hawaje,

więc Hawajce Achaj myli się z Malajem.

- Hi Achaj! - do Malaja,

- Hi Malaj! - do Achaja.

Ta Hawajka całkiem ich nie rozpoznaje.

 

 

Wieprz, Wieprza i wieprz

 

Gruby wędkarz przychodzi nad Wieprzę

i tak pieprzy: - Ja wieprza sam wpieprzę.

- Pieprz wędkarzu, tak pieprz,

a jak trafisz nad Wieprz, 

to Wieprz wpieprzy ci, a ja dopieprzę.

 

 

Cedynia

 

Człek samotny i sprytny z Cedyni

niezłą c... wyciął sobie raz z dyni

i powiedział że chce

z tej c... wydobyć C,

górne C. I zabrzmiało C dyni?

 

 

Radzyń

 

"Dzyń, dzyń" dzwonkiem z Podlasia Jan (Radzyń)

zrobił. Dzwonek wnet stanął mu na "dzyń",

bo gdy Jan dzwonkiem dzwoni

za pomocą swej dłoni

staje dzwonek, a z dzwonkiem i Radzyń.

 

 

Brzykorzystewko

 

Mówił raz Stefan (Brzykorzystewko),

że widział dzisiaj trzy kozy z Ewką

i, że ta Ewka

z Brzykorzystewka,

szalała z tymi kozami krewko.

 

 

Gęg w Łęgu

 

Gdy na łąkach gęś gęga przy Łęgu

to wiadomo, że nastał czas lęgu.

Choć to wiem od Delągą,

złamanego szeląga,

nie dam za to, bo znam się na gęgu.

 

 

Zielony Gaj

 

Cymbał (osiedle Zielony Gaj)

rzekł samograjem jest cymbergaj.

Potem wszystkie cymbały

mądrość tą powtarzały.

Ja się śmieję, a ty, jak chcesz - łkaj.

 

 

Grajewo

 

Adam - muzyk uczący (Grajewo)

prosi Ewę stanowczo: - Graj Ewo!

Ewa, dość urodziwa,

zamiast grać, z nim pogrywa,

bo on Adam, a ona jest Ewą.

 

 

W niezwykłych okolicznościach

 

Przeczuwając dni swych kres, Jan z  Trzęsacza, skonstatował: - Zwykła śmierć mi uwłacza!

Wybrał więc przełom lipca i grudnia,

dwudziestą czwartą - środek południa, 

by opuścił ciało duch, Jan z Trzęsacza.

 

 

Premier

 

Z Ujazdowskich Alei, nie z "Alej"

przyszedł premier i prosi mnie: - Nalej! 

Nalałem, on się zalał,

rząd swój wylał, oszalał,

choć błagałem: - Premierze nie szalej.

 

 

Orki w Czarnej Konekiej

 

Mamusia z dzieckiem w mieście Stąporków

w Czarnej Koneckiej widzą pięć "orków",

jednak we wtorek

widzą pięć orek,

no bo pięć "orków" nie lubi wtorków.

 

 

Problem starego baseballisty

 

Z tym problemem basebolista (Opatija)

się boryka - ma piłeczki dwie od kija

większe. Kij wciąż maleje.

Z wiekiem tak to się dzieje

i niestety ale to już nie przemija.

 

 

Pod Stryjem

 

Zapewniała stryjenka spod Stryja,

ze pod Stryjem jej miło czas mija.

Za tę szczerość stryjence

doradziłem w podzięce,

by czasami też wlazła na stryja.

 

 

Tarło na Mazurach

 

"Szczupaczyca" na Mazutach podczas tarła, 

jak składała ikrę to się strasznie darła,

no i są dziś wyniki -

precz uciekły plemniki,

"szczupaczyca" z rozpaczy więc zmarła.

 

 

Jack (London)

 

Przedmuchiwał raz fajkę Jack (London),

bo z tej fajki wyczuwał ciut swąd on.

Gdy ją całkiem przedmuchał,

zapytała dziewucha,

skąd tak dmuchać potrafi i skąd on.

 

 

Szok w Knock

 

Mówiło się w irlandzkim Knock,

że przyszły biskup to jest zbok,

lecz nie słuchał Watykan.

Napchał w uszy waty kan-

-dydat, który rzekomo był OK.

 

 

W Tajpej

 

Chyba w maju gej pewien w Tajpej

był na haju, bo hajs miał ten gej.

Kto ma hajs, ma też haj.

Kiedy w Tajpej jest maj,

hajsu z haju jest tyle, że hej.

 

 

W Grójcu

 

Adamowi Ewa z raju, choć to Grójec,

daje jabłko z drzewa, po czym mówi mu: - Jedz.

Adam niezbyt się spieszy.

- Ewa pierwsza niech zgrzeszy. 

Dżentelmenem jest, rzekł więc jej: - Ujedz.

 

 

Lekarz in spe

 

W Wiecznym Mieście raz lekarz in spe

dostrzegł, że ma ktoś wietrzną ospę.

Leczył ją aspiryną,

(ci " in spe" z tego słyną).

Pacjent skonał. On zwiał na wyspę.

 

 

Roztargniony

 

Przelał z konta coś na konto,

a potem nie wiedział skąd to.

Biegał z kąta w kąt,

krzyczał: - Skąd to, skąd?

Błąd to, czy też to a conto?

 

 

Kant

 

Z Królewca Immanuel Kant

miał spodnie z kantem. To nie kant.

Konto galante

miał, wszak był Kantem,

choć nie kantował nikogo Kant.

 

 

Fantasta spod Atlanty

 

Fantastykę raz fantasta pod Atlantą

dostrzegł w sklepie, gdzie się fanta styka z fantą,

bo tam widział fantasta,

jak z fant styku wyrasta

niby martwy, jednak całkiem żywy fantom.

 

 

Przypuszczam

 

Gdyby Lem zobaczył Limę,

takie zrobiłby resume:

- Fantastico,

pięknie, dziko,

no i ciepło, nawet w zimę.

 

 

Irka z NRD

 

Irce z NRD

trener doping w "d"

dał, minęła chwilka

i miał z Irki Irka

na olimpiadę.

 

 

Linoskoczek z Chałup

 

Lnoskoczek pewien z Chałup -

wielka gwiazda jednej ze trup

zalał się w trupa

spadł - dup! i dupa,

na arenie leży już trup.

 

 

Kobieta z Niska

 

Upadła nisko kobieta z Niska,

co przed upadkiem była dość niska,

a to nie wszystko,

bo kobiecisko,

chociaż upadłe ciągle się ciska.

 

 

Niecodzienny przybysz

 

Wylądowało (Airport Okęcie),

przeszło przez bramki - ludzkie pojęcie.

Celnik co to nie pojął.

Kiedy pojął już to jął

owo pojęcie gonić zawzięcie.

 

 

Dobrze ustawiony

 

Emeryckie wiódł życie w San Remo,

Żyd - katolik, co niegdyś był w MO

i epizod miał w ZOMO,

a poza tym był homo

i z endecką się związał ekstremą.

 

 

Limeryk ze spondejem

 

W Premier League pewien Gary O’Neil

kiedyś grał. Nie zapomnę tych chwil.

Był piłkarzem o'key.

W limeryku spondej

się pojawia. To z Garym mój deal.

 

 

Limeryk z peonem trzecim *

 

Rymotwórcę z Częstochowy

uwielbiają białogłowy.

"Białogłowcy"

wywrotowcy

twierdzą zaś że, nie ma głowy.

 

* Peon Trzeci, Peon III - czterosylabowa stopa metryczna złożona z dwóch sylab nieakcentowanych, jednej akcentowanej i jednej nieakcentowanej (w poezji greckiej: dwóch sylab krótkich, jednej długiej i jednej krótkiej). Peon III bywa też (współcześnie) nazywany podwójnym trochejem (dytrochejem), gdyż często na jego pierwszą sylabę pada akcent poboczny.

 

 

Limeryk daktyliczny *

 

Fizyka, logika konduktor z pociągu -
bezczelne chamidło wywalił w Morągu.

Wielokroć konduktor zrobił to.

Bodajby interes mu zgnił. To 

życzenia podróżnych wypchniętych w Morągu.

 

* Daktyl (stgr. δάκτυλος dáktylos, dosł. „palec”) – w metryce iloczasowej stopa metryczna składająca się z trzech sylab: jednej długiej i dwóch krótkich. Bierze swą nazwę stąd, że grecki wyraz dáktylos ma właśnie taki układ sylab. W wierszach polskich odpowiednikiem daktyla jest sekwencja składająca się z jednej sylaby akcentowanej i dwóch nieakcentowanych.

 

 

Limeryk daktyliczny - instrukcja czytania

 

Próbując przeczytać limeryk daktylem

na pierwszą sylabę naciskaj co chwilę

tak czytaj wytrwale,

a będzie wspaniale

usłyszysz zapewne wszyściutkie daktyle.

 

 

Limeryk trochejowy *

 

Pewnej Andzi z Koziej Wólki

wyszedł cycek z podkoszulki.

Gdy to ujrzał Stach,

z Andzią w łóżko bach,

no i ma z nią dziś dwie córki.

 

* Trochej (łac. trochaeus, z gr. trochaíos) –pojęcie z metryki iloczasowej oznaczające stopę metryczną złożoną z dwóch sylab: długiej i krótkiej. W wierszach polskich odpowiednikiem jest sekwencja sylab: akcentowanej i nieakcentowanej.

 

Limeryk jambiczny *

 

Polityk raz pewien spod Tatr

Porzucać chciał słowa na wiatr.

Radzę więc mu,

ustaw się tu

i poślìj jamby swe w świat.

 

* Jamb (gr. ἴαμβος – íambos), w metryce iloczasowej to stopa metryczna złożona z dwóch sylab – krótkiej i długiej.

 

 

Limeryk amfibrachowy *

 

Na łódce swej pływał raz żeglarz po Wigrach,

a łódka kołysze się niczym amfibrach:

opada, się wznosi,

opada. Się prosi

w tym rytmie jedynie żeglować po Wigrach.

 

* Amfibrach (gr. amphíbrachys, dosł. z obu stron krótki), w metryce iloczasowej – stopa metryczna składająca się z trzech sylab: jednej długiej między dwiema krótkimi. W polskich wierszach odpowiednikiem jest sekwencja składająca się z jednej sylaby akcentowanej między dwiema nieakcentowanymi.

 

 

Limeryk anapestowy *

 

Limerysta (węgierski Budapest)

preferował w swych dziełkach anapest.

Konsekwentny bez reszty

wsadzał więc Budapeszty

w limeryki, by mieć ten anapest.

 

* Anapest (gr. anápaiston - odwrócony; dosł. odbity (daktyl),) w metryce iloczasowej to stopa metryczna składająca się z trzech sylab: dwóch krótkich i jednej długiej. W wierszach polskich odpowiednikiem anapestu  jest sekwencja składająca się z dwóch sylab nieakcentowanych i jednej akcentowanej.

 

 

Tkaczka - pijaczka z Cieszątek

 

Pewna tkaczka - pijaczka z Cieszątek

to osnowę traciła, to wątek,

więc biedaczki tkanina

była, jak tanie wina.

Taki był jej nałogu początek.

 

 

W Cieszątkach

 

Gdy pieli grządki we wsi Cieszątki

to, jak się wypnie, widać zakątki

tak słodkie, że aż z obory

byk ryczy, jakby był chory.

To romansu są pewnie zaczątki.

 

 

Stolarz spod Ostrołęki

 

Słynny jest stolarz spod Ostrołęki

z tego, że prąciem wybija sęki.

Żona ma z niego pociechę.

Gdy patrzy, jak wali w dechę,

to ze śmiechu aż bolą ją szczęki.

 

 

Podkuty

 

Do kowala raz rolnik z Gnojnika

poszedł podkuć własnego konika.

Ludzi we wsi choć garstka,

jednak cała rży, parska,

bo podkówka rdzewieje, jak sika.

 

 

Pustelnik spod Medziugorie

 

Pustelnik żyje pod Medziugorie,

co dla pokuty jedynie por je

i pewnie po tym porze

o każdej porze, Boże!,

ma niezwykłe wręcz fantasmagorie.

 

 

Emerytka spod Zbaraża

 

Emerytkę owdowiałą spod Zbaraża

nie uraża żaden, który go w nią wraża,

huczy o niej więc Zbaraż,

że ma ją niczym garaż

o metrażu, co w Zbarażu się nie zdarza.

 

 

Tadż Mahal

 

Mumtaz Mahal wciąż w Tadż Mahal w Agrze

śni o tym, że jej Szahdżahan zadrze

sari,, bo w owym śnieniu

już jest w nowym wcieleniu.

- Szahdżahan śni tak także? - A jakże?

 

 

W Powidzu

 

Wziął raz dziwkę za dziewicę we wsi Powidz

chłop i zaraz ją poślubił ów krótkowidz.

W domu założył bryle,

zerknął na nią przez chwilę

i udawał, że nie błąd to, a tylko wic.

 

 

Miłość mimo wszystko

 

Pewien kotek ze wsi Rotki

przez opłotki szedł do kotki.

Chociaż wykastrowany,

był przez kotkę kochany.

Nic, że wiotki, kiedy słodki!

 

 

Mątwa z Mątowów

 

W Mątowach Wielkich ktoś ujrzał mątwę.

Miejscowy proboszcz wyczuł w tym klątwę,

bo od stóp aż do ślepi

od mątwy tej był w sepii.

Czy podobne też konkluzje są twe?

 

 

Nika z Nakła

 

Nika z Nakła to w oczach już znikła.

Ni trzonowca już u niej, ani kła

nie dostrzeże w Nakle nikt,

bo straciła Nika wikt.

Że wyrosną nowe jej, nadzieja nikła.

 

Nabatejczyk z Petry

 

Przed wiekami Nabatejczyk pewien w Petrze

z metra cięty był, a chodził w wielkim swetrze,

bo strasznego miał pietra,

że spod swetra mu tetra

wyjdzie i się jego sekret wyda w Petrze.

 

Hodża w Kambodży

 

Enver Hodża przybył niegdyś do Kambodży,

lecz buddyści nie dostrzegli w Hodży chodży,

Z Phnom Penh, więc do Tirany,

wrócił Hodża spłakany,

a w Tiranie pomyślano wnet, że to dżdży.

 

 

Przeklęty Temudżin

 

Gdy Temudżin na stepach Mongolii

renifera, miast żonę, miętoli,

tak przy ludziach, nie w jurcie,

Żona krzyczy: - Niech skur... cię

tak, jak ty mnie, lud wkoło chromoli!

 

 

Nawrócony do pewnego stopnia

 

Pewien grzesznik zatwardziały ze Staniątek

rok po roku je schabowe w Wielki Piątek,

lecz w tym roku księdzu słowo

dał, że w Środę Popielcową

zje schabowe, aby zrobić raz wyjątek.

 

 

W operze

 

Z Indii diva operowa w mieście Bari

w trakcie arii bez krępacji zdjęła sari.

Pod tym sari anomalia,

czyli męskie genitalia.

Nie pomogło więc użycie wnet telari.

 

 

Wypadek w łazience

 

Poślizgnęła się w łazience Iza z Pizy

i przyssała mokrą pisią się do flizy.

I co gorsza, do rana

tak została przyssana.

Nie obędzie się bez psychoanalizy.

 

 

Sergio z Segowii

 

Pewien Sergio, który mieszkał w Segowii,

Susanitę oddał swemu "kolegowi".

Gdyby szkolną miał wiedzę,

oddałby ją koledze,

lecz on wiedzą się jak dotąd nie głowi.

 

 

Niedopasowani

 

Znany z tego jest Anatol z Anatolii,

że analny seks chce z Tolą mieć, atoli

Tola chce mieć seks oralny,

więc ich związek jest feralny,

bo do zgody ze stron obu brak jest woli.

 

 

Wielki Szu

 

Pokerzysta pewien problem miał w Mombasa,

do pokera próżno dobrać pragnął asa,

a sprytny był, jak Wielki Szu,

więc spodnie zdjął i jak w buszu

się wyłożył z dzwonkiem - asem pierwsza klasa.

 

 

Balanga nad Ubangi

 

Dostał fangę nad brzegiem Ubangi

narodowiec spod znaku falangi,

bo gang z Bangi podczas balang

nie pozwala nosić falang,

a balanga była w Bangi nad Ubangi.

 

 

Wykluczony z udziału w spadku

 

Gdy w Bredzie ciotka Edka z Redy

zmarła, to tedy do tej Bredy

wyruszył Edek po schedę,

ale przestanie mieć biedę

wtedy, kiedy tu przyjdą Szwedy.

 

 

Grotołaz z Poronina

 

Grotołaz, który żył w Poroninie,

spuszczał się często, zawsze na linie.

Gdy, na prośbę dziewczyny,

raz się spuścił bez liny,

jego ciało przesłano rodzinie.

 

 

Limeryk dziadowski

 

Na Powązkach pewien Rodryk i Francesca

leżą w grobie, no a z mimi - ta Wiśniewska.

Pragnąc wieczny czas umilić,

Rodryk chce "popitygrylić",

lecz Francesca i Wiśniewska są jak deska.

 

 

Haiku w limeryku

 

Kiedy w Persji widać było Perseidy,

po raz pierwszy Pers do piersi przylgnął Idy,

mruczał przy tym, jak pers

wiersz haiku lub wers:"

Perseidy, rojów rój i piersi Idy".