Copyright © Mariusz Parlicki 2016 -2019

Designed by Mariusz Parlicki 2016 -2019

 

Francine Russo samotność definiuje jako subiektywny, emocjonalny stan odczuwania izolacji społecznej i poczucia odcięcia od innych. Pojawia się i zanika, gdy zmienia się sytuacja życiowa. W przypadku samotności chronicznej jest doświadczana bez względu na okoliczności.

 

Przynajmniej przejściowe odczucie samotności bliskie jest chyba każdemu człowiekowi, a różnice pomiędzy nami mogą się sprowadzać jedynie do intensywności odczuwania tego stanu i do częstotliwości jego pojawiania się, Sytuacją skrajną jest wspomniana powyżej samotność chroniczna, a więc stan odczuwania ciągłej samotności. Człowiek jest istotą społeczną i realizuje pełnie swojego człowieczeństwa w interakcjach z innymi ludźmi, ale też każdy z nas jest istotą samotną, której pewnych przeżyć, odczuć, spostrzeżeń, wyobrażeń nie jest w stanie w pełni poznać i zrozumieć drugi człowiek. W obliczu różnorakich wyzwań życiowych często pozostajemy w ostatecznym rozrachunku osamotnieni, bo konsekwencje podejmowanych decyzji rzutują na dobre lub na złe przede wszystkim na nas samych. Bez wątpienia samotność odczuwana jest silniej przez osoby skłonne do autorefleksji, zaglądania w głąb siebie, analizowania swoich stanów emocjonalnych i swoich relacji z otoczeniem.

 

Poeci bywają dość często samotni, a wielu z nich samotnymi jest. Uczucie samotności nie jest też mi obce, choć niewątpliwie nie jest to uczucie, które nazwałbym chronicznym. Samotnym bywam i wówczas w moich wierszach daję wyraz temu odczuciu. 

 

Poniżej zamieszczam kilka moich wierszy o samotności, które mam nadzieję będą bliskie tym, którzy w danym momencie też ją odczuwają i poszukują słów, które odzwierciedlałyby ich emocje związane z tym stanem, bądź chociaż były trochę bliskie tego, co w danym momencie czują. 

Z poezją jest tak, że najsilniej przemawia do nas wówczas, gdy jesteśmy w stanie emocjonalnym, nastroju, który jest bliski temu opisywanemu przez poetę. Syty nie zrozumie głodnego, a człowiek kochany i rozumiany tego, który w danym momencie odczuwa brak miłości i zrozumienia.

 

 

Samotność w górach

 

Mgły poranne zasnuły schronisko,

a ja z kubkiem z gorącą herbatą

patrzę w nocne, dogasłe ognisko,

nostalgiczne jest w górach to lato.

 

Tam w oddali, gdzie srebrzą się świerki,

gdy zza chmury się słońce przedziera,

drżą na igłach srebrzyste kropelki

rosy, która powoli zamiera.

 

Spakowany już plecak przy nodze,

dosyć ciężki, jak bagaż doświadczeń,

który czasem pomaga mi w drodze,

czasem ciąży. Na zdjęcie Twe patrzę.

 

I się pytam wpatrzony w Twe oczy,

których błękit nie równa się z niczym:

- czym mnie jeszcze Ty w życiu zaskoczysz,

z jakich natchnień, czy z jakich to przyczyn?.

 

Przecież razem mieliśmy w te góry

ruszyć szlakiem tym łatwym lub trudnym,

a tymczasem sam idę ponury,

smutno patrząc na świat taki cudny.

 

Trzeba ruszać, bo słońce już wyszło

i już ze snu w krąg budzi się życie,

już po łąkach rozeszły się owce

i już beczą, a mnie chce się ryczeć.

 

 

Spotkanie z samotnością

 

Powiedz mi co jest w tobie

że ciągle powracam

jak syn marnotrawny

niewierny kochanek

 

Przychodzę dziś na chwilę

szklaneczkę zapomnienia

 

Wrócę kiedyś

zaczekaj

wiem

ty zawsze czekasz

ty przebaczasz

przyjmujesz w objęcia otchłani

każesz kochać się mocno

namiętnie

żarliwie

aż się w ciele żar życia

do reszty wypali.

 

 

O dziewczynie z nocą na smyczy

 

Przeciwległą stroną ulicy

Szła dziewczyna czarna jak rozpacz,

A noc biegła za nią na smyczy

I po ścianach jej czarny cień niosła.

 

Była północ. Na Wieży Mariackiej

Trębacz cały wytrąbił hejnał,

A dziewczyna czarna jak rozpacz

Szła, a za nią się wlokła noc ciemna.

 

Aż się obie dowlokły do świtu,

Tak bladego jak księżyc był blady.

Noc odeszła, dziewczyna zniknęła,

Tylko rozpacz została na czaty.

 

 

Kiedy Hamlet płacze

 

Hamlet płacze

tylko nocą do poduszki

w samotności w pustym oknie z papierosem

 

łzy nie ciekną przez kobiety

przez brak grosza

nie przez pracę

ma sukcesy

zrozumienie

 

tylko nocą w samotności

jaśniej widać

że w promieniach słońca

mało w nas człowieka

 

na otarcie łez

lub dla ich przypływu

spiker radiowy podaje

 

noc dzisiejsza

będzie krótsza

od najdłuższej

 

od Wiecznej Nocy Prawdy

 

 

Noc lipcowa

 

Jest noc

i tylko słychać miasto

sapiące ciężko po upale,

syczenie sennych polewaczek,

jakąś karetkę na sygnale,

za ścianą kwili noworodek,

a może to kocięta młode,

same powtórki w telewizji,

sąsiadka z góry puszcza wodę,

komar i mucha naprzemiennie

brzęczą nad moją ciężką głową

i myśli krzyczą,

nieprzyjemnie

bez ciebie jest w tę noc

lipcową.

 

 

Samotność w sieci

 

Tobie, a nie ciebie

w sieci –

czas przeleci.

 

 

***

 

przywarły ciałem

w blasku świateł latarni

ćmy samotności

 

 

***

 

pies wylizuje

wrzody i krwawe rany

mej samotności

 

Wiersze o samotności.
Samotność i osamotnienie w wybranych wierszach

Wiersze o Bieszczadach, bieszczadzkie wiersze, bieszczadzkie piosenki
24 czerwca 2021